wtorek, 27 września 2011

ookoo


Powiem jeszcze raz, gdziekolwiek jesteśmy, naszą rzeczywistość kształtują przede wszystkim ludzie, którzy są wokół nas. Albo właśnie ich nie ma.

Nowe drogi, nowe bezdroża. 




Finlandia dziś szaleje, tuulimyrsky, burza wietrzna cały dzień. Drzewa tańczą jak opętane, wkoło domu latają przedmioty, które były zbyt lekkie by oprzeć się wichurze. Leje bez przerwy. A ja cały dzień walczyłam ze sprzątaniem, myciem wielkich okien, bez prądu i z huczącym wiatrem w uszach. Uporałam się w końcu z robotą dopiero krótko przed 17, ekspresowy prysznic, potem godzinny kurs językowy on-line (naprawdę produktywny!) no i dopiero usiadłam z tyłkiem i odetchnęłam. Ale mimo, że był to dzień zapełniony pracą, bo cały czas było coś do zrobienia, to myślę, że był produktywny pod względem przemyśleń. W końcu machanie łapkami myjąc okna jeszcze raz takie jak ja, skakanie po drabinkach i krzesełkach, czyszczenie ścian i sufitu w łazience to doskonała okazja do rozmyślań filozoficznych, ogólno-życiowych i takich o dupie maryni. Do tego muzyka. Dobra, naprawdę dobra nuta, inspirujące teksty mnie dzisiaj trzasnęły. Idealne do moich ostatnich rozmyślań. Jednym słowem, nie stoimy w miejscu, życie inspiruje ;)
Ale co mnie te okna nie nawkurwiały....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz